Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

b_250_188_16777215_00_images_zdjecia_2017_sp_2.JPG28 września tj. w czwartek w naszej szkole po raz pierwszy, z inicjatywy klasy 5b, ich wychowawczyni pani Katarzyny Millak  i opiekunki SU pani Anny Warackiej-Zyśk, została zorganizowana zbiórka pieniędzy na rzecz schroniska dla zwierząt w Ostrowi Mazowieckiej. Zaangażowano wszystkie klasy do pieczenia ciast i zorganizowano specjalną kawiarenkę.

Redaktorzy „Dwójeczki” Maria Suchcicka i Michalina Gałęziewska przeprowadziły wywiad z uczniami  i inicjatorkami akcji, paniami Katarzyną Milllak i Anną Waracką-Zyśk. Chciałyśmy poznać odczucia  po przeprowadzonej akcji.



 

Red. Marysia – Skąd taki pomysł, aby wspierać schronisko dla zwierząt? Czy to uczniowie wyszli z taką inicjatywą?

K. Millak –Inicjatywę podjęliśmy wspólnie  z uczniami. Celem akcji było uwrażliwienie dzieci na problemy i potrzeby zwierząt, mobilizacja uczniów do podjęcia działań mających na celu niesienie bezwarunkowej pomocy oraz ukazanie różnych aspektów działania na rzecz wolontariatu.
Red. Marysia -Czy jest pani dumna z zaangażowania swoich wychowanków.

K. Millak -  Jestem bardzo dumna!  Moi uczniowie wykazali ogromną wrażliwość na los  zwierząt i mają wielką potrzebę niesienia pomocy podopiecznym przebywającym, mamy nadzieję tymczasowo, w schroniskach. Okazuje się, że wystarczyło im tylko wskazać kierunek i dać proste możliwości udzielenia takiego wsparcia, żeby przekonać się o słuszności tej akcji. Na uwagę zasługuje fakt, iż w projekt zaangażowała się cała klasa Vb,  jedni zajęli się przygotowaniem plakatów, inni zadbali o wystrój kawiarenki, a jeszcze inni sprzedażą ciast i napojów.
A. Waracka-Zysk– Wdzięczni jesteśmy również  rodzicom, którzy włączyli się w akcję i upiekli ciasta.

 Red. Marysia – A skąd taki ciekawy pomysł, jakim jest kafejka?

A. Waracka-Zyśk- Kawiarenka to miejsce spotkań, gdzie można na chwilę się zatrzymać i porozmawiać. Taki był jej cel.
Red. Marysia –Zauważyłyśmy, że na początku było naprawdę dużo ciasta, a w ciągu kilku przerw to się rozeszło. Widać, że inni uczniowie też chcą pomagać w tak pięknej akcji.           
K. Millak –W sali 35 przybywa  darów przeznaczonych dla zwierząt : koców, ręczników, karmy i misek. Otrzymaliśmy także propozycję dostarczenia słomy, która może być przeznaczona do ocieplenia kojców zwierząt.
Red. Marysia- Mają panie zamiar kontynuować tę akcję ?
A. Waracka-Zyśk – Zdecydowanie tak!
K. Millak- Tak, podjęliśmy decyzję, że nawiążemy stałą współpracę z ostrowskim schroniskiem. Przebywających tam zwierząt, niestety przybywa. Potraktowane okrutnie, niejednokrotnie porzucone na poboczu drogi, w schronisku próbują na nowo odzyskać zdrowie, radość życia a przede wszystkim wiarę w człowieka. Pełna miska, ciepła buda i opieka weterynaryjna zapewnia im podstawowe potrzeby życiowe. Świadomi rosnących potrzeb postanowiliśmy wesprzeć najbliższe przytulisko dla zwierząt.
Red. Marysia– Jeszcze tak z naszej dziennikarskiej ciekawości, ile pieniędzy udało wam się zebrać?
K.Millak – Ponad tysiąc złotych. Akcja przerosła nasze najśmielsze oczekiwania.

(Do uczniów)
Red. Marysia
– A wy jesteście dumni, z tego projektu?
Roksana – Tak, ta akcja mogłaby być jeszcze trochę większa.
Wiktoria– Chcielibyśmy jeszcze to kontynuować. Mamy zamiar nawet ja rozszerzyć, może w tym roku uda nam się to.
Red. Marysia– A będziecie wciąż chętne do pomocy ,jeśli nadarzy się jeszcze taka okazja?
Roksana – Tak, chcemy ,aby te psy miały tak dobrze jak ludzie, aby miały ciepło i miłość.
Red. Marysia– Czy według was ta akcja była słuszna?
Gabrysia – Tak, uzbieraliśmy wiele funduszy , dzięki którym kupimy karmę dla piesków.
Marysia-  Myśleliśmy, że będzie jakieś trzysta złotych, a tu proszę taka suma.
Roksana – Rodzice bardzo często wrzucali pieniążki za zakup ciasta, nie oczekując reszty.
Wiktoria – Nawet  uczniowie, planowaliśmy sprzedawać ciasto do piątej przerwy, ale po trzeciej nie zostało już nic.
Red. Marysia– Jak myślicie z czego to wynikło?
Wiktoria – To była nowa akcja i wszyscy się w nią bardzo zaangażowali oraz oczywiście z miłości do zwierząt.
Red. Marysia– Słyszałyśmy ,że planujecie wyjazd do schroniska.
Gabrysia – 10 października jedziemy z naszą panią  zawieźć, wszystkie  dary.
Red. Marysia i Michalina- Dziękujemy za udzielenie nam wywiadu, życzymy wam jeszcze innych fajnych pomysłów i udanych akcji.


 Wywiad: Maria Suchcicka
  Zdjęcia: Michalina Gałęziewska

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd